wtorek, 25 listopada 2014

Fanfic

Stoją pod pokojem nr 8 w czwórkę i czekają sami nie wiedząc na co. Nagle wbiega kobieta, tak na oko jakieś dwadzieścia parę lat, za rękę trzyma o połowę młodszą dziewczynkę. Drzwi otwarte na oścież, więc wchodzą. Pokój ma jasne ściany, okna od kaloryferów do sufitu. Po prawej stronie drzwi prowadzące do kolejnego pomieszczenia.
Wielkie lustro na całą ścianę pokazuje, gdzie schowały się dziewczyny. Stoją w kolejnym przejściu koło lustra, bez niego by ich nie znaleźli. Kendall jeden odważny - podchodzi do nich i mówi:
- Wiesz może, czemu nasz były menadżer napisał do nas, że mamy tu być o tej porze?
- Kto jest waszym menadżerem? – pyta się z ciężkim oddechem Gabrysia.
- Greg - Kendall w tej chwili stwierdza, że dziewczyna jest nawet atrakcyjna w tych sportowych ciuchach i ze zmęczeniem na twarzy.
- Bo jest idiotą? Bo myśli, że jak przyprowadzi BTR to będę ich niańczyć?
- Niańczyć? - pyta Logan z wyrazem twarzy jakby wdepnął w bardzo brzydką rzecz.
- Sami z nim rozmawiajcie, ja idę na obiad.
- Powiedz nam chociaż, jak masz na imię - wyrywa się Jamesowi z bardzo słyszalnym w głosie zaciekawieniem.
- Gabrysia - mówi i wychodzi z torbą wyjętą ze schowka i dziewczynką.
Zostają sami ze swoimi myślami i dziwnymi minami.
W STOŁÓWCE
- Twój ostatni dzień? Nie będziesz tęsknić za nami i naszą kuchnią? - mówi ze smutkiem w głosie Amanda - kucharka robiąca najlepsze ciasteczka z czekoladą w całym LA.
- Wiesz, że będę za wami i za waszą kuchnią tęsknić – powtarza z uśmiechem na twarzy Gabrysia.
- Ja myślę. Inaczej nie dostałabyś dużej porcji tych pysznych ciastek.
- Ciastka! - Krzyczy mała z wielkim uśmiechem na twarzy.
W tej samej chwili wchodzi Greg, a za nim czterech, jakby to powiedziała typowa kobieta, przystojniaków. Gabrysia bierze ciastka i siada na jednym z najwygodniejszych miejsc na sali, czyli na kanapie. Mała dziewczynka drepcze za nią i siada zaraz obok.
Greg bierze kawę i zajmuje miejsce naprzeciwko niej, a Kendall, Carlos, James i Logan obok niego. Greg i Gabrysia patrzą sobie w oczy.
- Nie – nagle mówi ona.
- Ale jeszcze niczego nie powiedziałem. Może chciałem dać ci samochód?
- Mam samochód.
- Ale nie porsche.
- Nie chcę twojego porsche.
- Ja chcę kucyka - mówi mała i nagle wszyscy patrzą na nią.
- Nie kupisz mi kucyka?
- Nie.
- Szkoda. Kucyki są fajne – stwierdza mała wkładając do buzi wielki kawałek ciastka.
- Co nie zmienia faktu, że mam dla ciebie propozycję nie do odrzucenia. Chcesz usłyszeć?
- Nie. Jedyne, czego chcę, to nigdy więcej tu nie wracać.
- Możemy wiedzieć, o co chodzi?! - prawie wykrzykuje podenerwowany Carlos.
- Chodzi o wasz powrót na salony.
- A ponieważ nie mam w tym żadnego interesu, to mówię nie.
- Co ci szkodzi?
- Ej, halo. Czemu nikt tego nie przedyskutował najpierw z nami?
I nagle cała męska część stolika zaczyna żywo argumentować powrót BTR-u. A Gabrysia zaczyna powoli się wymykać, ponieważ nie jest taka drobna żeby przecisnąć się pod stołem jak obecna obok malutka wielbicielka kucyków. Wychodzą niezauważone, machając tylko kucharkom.


Kto nie kocha muzyczki?

Już raz opisałam swoje zainteresowania muzyczne, teraz zrobię ogólną listę piosenek i komentarzy do nich. Nie mam tego poukładanego od najbardziej lubianej do tej mniej, po prostu ułożę w kolejności takiej, jaka mi akurat wyjdzie. Ponieważ lubię wyrażać swoje zdanie, to pod każdym filmikiem umieszczę coś od siebie.
Teledysk - kontrowersyjny, piosenka - pięknie zaśpiewana w duecie z Cher Lloyd; piosenka podoba mi się nie tylko ze względu na przesłanie, ale też dlatego, ponieważ porusza temat, na który mało osób wypowiada się miło.
Jakiś czas temu usłyszałam z jakiegoś źródła, że Selena rzuca śpiewanie i chce zająć się innymi rzeczami, ten fakt mnie lekko zasmucił, ale ta piosenka udowodniła moje przekonanie na temat powracania do czegoś, co się kocha.
Amerykańska gwiazda serialu Pretty Little Liars może pochwalić się nie tylko znakomitymi umiejętnościami aktorskimi, ale też głosem.
Nie jestem fanką Taylor, ale tą piosenką i teledyskiem zasłużyła na like. Tay od dziewczyny śpiewającej country przeszła przemianę w dorosłą kobietę znaną na całym świecie.


Czy tylko ja zauważyłam cztery piosenki wykonywane przez kobiety? Nie wiem czemu, ale męski głos do mnie rzadko przemawia, jest jednak wyjątek - John Legend.

wtorek, 18 listopada 2014

Trylogia cz. III Co mam na myśli

                                                                       Część I
                                                                      Część II
Czas na dobrą wiadomość w tę jakże przygnębiającą pogodę, powstanie mój wielce oczekiwany fanfic. Tak wiem, długo to trwało, zanim zdecydowałam się go poskładać w jedną sensowną całość. Postanowiłam, że będę go publikować na swoim blogu, nie wiem jeszcze, czy będę to robić regularnie, ponieważ przede mną dużo do zrobienia, nauczenia czy opanowania. Przed świętami i próbnymi egzaminami trudno dojść do ładu i porządku, jaki powinien zapanować nad moją dłuższą formą wypowiedzi. Niektórzy mogą się nawet domyślać, o czym to będzie, a mianowicie o Big Time Rush, ponieważ potrzebuję tego, żebym przypadkiem nie oszalała po ich wspólnie skończonej pracy. Na początku pomyślałam, że założę osobnego bloga na ten temat, ale stwierdziłam, że nie chcę też, by mnie to pochłonęło całkowicie. Nie jestem jeszcze pewna, kiedy on zostanie przeze mnie dodany, ponieważ potrzebuje paru poprawek.

Trylogia cz. II Co mam na Yotubie

                                                          Część I
Moim jednym z najbardziej ulubionych kanałów jest Good Mythical Morning. Prowadzi go dwóch facetów z Ameryki. Mają łącznie trzy kanały: jeden do codziennych pogadanek na dany temat- GMM; kontynuacja pierwszego Good Mythical More i trzeci kanał na piosenki w ich wydaniu Rhett & Link.
Problemem jest to, że mają wszystko po angielsku i nawet ja nie rozumiem ich dokładnie. Oglądam ich od ponad roku, nie zniechęciłam się tym, że mówią po angielsku, oni po prostu rozśmieszają mnie lub wprowadzają do zadumy. Mają też parę odcinków, gdzie sprawdzają, czy można połączyć dwie rożne jadalne rzeczy i da się je zjeść. Gdy chodzi o jedzenie to Rhett (ten po lewej) jest pierwszy, bo je kocha, Link natomiast ma wybredne kubki smakowe i dzięki temu można poznać dwa punkty widzenia. Nie będę się za dużo rozpisywać na ten temat, po prostu trzeba sprawdzić, czy ich radość i zapał wam się udzielą.

Ich piosenka z trzeciego kanału.

wtorek, 4 listopada 2014

Trylogia cz. I Co mam na telefonie

Tytuł posta może sugerować, że mam zamiar napisać książkę, bez obaw, to się nie stanie. Chodzi bardziej o trzy posty naraz z jednym tematem, a konkretnie "co mam na". Pierwsza część o tym, co mam na swoim smartfonie, nie chodzi o gry, ale o aplikacje, konkretnie dwie:
1. We Heart It Aplikacja dla osób, która ma dużo obrazków o różnej tematyce i chce się z nimi podzielić bez możliwości komentowania. Można tylko dawać serduszka lub dodawać zdjęcia do swojej kolekcji, można też ściągać te obrazki. Niestety do wszystkich tych rzeczy potrzebne jest konto, które można założyć za pomocą Facebooka, Twittera, Google lub E-mailem. Zapraszam do mnie gabarysia99.
2. Snapchat Zdjęcia, które znikają po 10 sekundach (no chyba, że ktoś zrobi screena) yes, please. Ja i moje koleżanki wysyłamy sobie głupie zdjęcia, które znikają i całe szczęście. Może ktoś ma, może nie, ale polecam.
Tori i Trina patrzą jak zakładasz We Heart It
i dodajesz mnie do obserwowanych ;)