wtorek, 2 grudnia 2014

Zima, i co teraz?

Ciemno o godzinie 16.00, wszędzie ozdoby świąteczne i unoszące się w powietrzu przeziębienie - to jedne z niewielu oznak zimy. Można jeszcze dopisać śnieg, ale go na razie nie ma. W każdej chwili trzeba być gotowym na przyjście minusowej temperatury. Ogrzewanie i herbatka nie wystarczą, bo co zrobić, gdy trzeba  iść do szkoły, pracy lub sklepu? Jeśli nie jesteś zawodowym biegaczem albo niedźwiedziem to najprawdopodobniej będzie problem. Oczywiście nikt nam nie zabroni wyjść w kołderce, ale lepiej będzie, jak ubierzemy to, co wszyscy, czyli:
I - czapka - najlepsza, ta która zasłania uszy, dzięki czemu nie zostaniemy przewiani; jeśli komuś przeszkadza fakt, że czapka psuje fryzurę, to niech zakupi zamiast niej nauszniki,
II - szalik/ komin - zasłania szyję i jest unikatowym dodatkiem do stroju,
III - kurtka - najważniejsze, żeby nie była to zwykła, cienka kurteczka,  tylko porządna, gruba kurtka,
IV - rękawiczki - nasze dłonie są delikatne i ważne, więc potrzebują ochrony przed zimnem,
V - buty - nieprzemakalne i wygodne, jest to element, który musi wytrzymać najwięcej.
Chyba nie muszę przypominać, że długie spodnie i bluza też są ważne. Mam nadzieje, że zima nie będzie poważna na tyle, by moja krótka droga do szkoły zamieniła się w wyprawę na Mount Everest.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz